Krystyna Suszynska
  Wybory samorządowe 2014 - Wywiad dla OK Magazyn

Wywiad Krystyny Suszyńskiej

Wywiad, którego udzieliłam w dniu 15 października 2014 r.
dla radomskiego czasopisma kobiecego OK! magazyn.


Polityka prorodzinna w wymiarze gminy. Jakie zmiany proponuje Pani w stosunku do obecnej polityki Urzędu Miasta ?

W wymiarze radomskiej gminy polityka prorodzinna dominuje, niestety dotyczy ona tylko rodzin jednej opcji politycznej i określonego kręgu towarzyskiego. Tym rodzinom powodzi się doskonale. Pozostałe 97% rodzin zdane jest na znoszenie patologii naszej rzeczywistości, czego efektem jest emigracja zagraniczna oraz do innych rejonów kraju. Moja propozycja polega na wprowadzeniu takich mechanizmów, aby awans zależał od kwalifikacji i zaangażowania a nie od przynależności do właściwej kasty.

Aktywizacja kobiet w sferze poszukiwania pracy lub powrotu do pracy po urlopie macierzyńskim ?

Z formalnego punktu widzenia w Radomiu realizowane są przepisy prawa dotyczące urlopów macierzyńskich i prawa do miejsca pracy. W rzeczywistości w naszym mieście panuje tzw. wolna amerykanka – mobbing, pozbawianie godności, bezpłatne nadgodziny oraz zwykłe złodziejstwo. Przyczyna jest prozaiczna – w kolejce czeka duża grupa chętnych na jakiekolwiek zatrudnienie za najniższą krajową. Powiatowy Urząd Pracy, który powinien aktywnie wspierać kobiety w poszukiwaniu pracy, nie spełnia swojej roli. Myślę, że jego rolę powinny przejąć agencje pracy rozliczane z wyników.

Aktywizacja kobiet w zakresie samorozwoju ?

Poza kilkoma tradycyjnie sfeminizowanymi grupami zawodowymi możliwości rozwoju są niewielkie. W Radomiu niestety przeważa w praktyce idea biskupa Gądeckiego – dziewczynki mają gotować oraz sprzątać i w tym się mogą specjalizować. W mieście promowany jest tradycyjny, średniowieczny model życia rodzinnego.

Wspieranie (refundowanie) metody in vitro na poziomie lokalnym jako elementu polityki prorodzinnej.

Radom jest liderem w walce z ideą in vitro. Najwyżej postawieni miejscowi politycy prześcigają się wzajemnie w demonstrowaniu lokalnemu biskupowi swojego przywiązania do tzw. „tradycji”. Brakuje klimatu nie tylko do prowadzenia działań ale nawet do rozpoczęcia dialogu. Będę się starać aby „in vitro” stało się pełnoprawną procedurą medyczną. W tych akurat rodzinach na dziecko czekają zarówno miłość jak i warunki do wychowania.

Pani poglądy na równouprawnienie kobiet i mężczyzn w życiu zawodowym, publicznym i rodzinnym ?

Brutalne realia rynku pracy w Radomiu mają znaczący wpływ zarówno na równouprawnienie kobiet i mężczyzn, jak i na tworzenie podziałów. Desperacja często zmusza kobiety do podejmowania każdej pracy zawodowej, wielokrotnie za nieadekwatne wynagrodzenie. Są też specjalności, gdzie pracodawcy preferują jedynie mężczyzn. Cenną zmianą w kształtowaniu świadomości społecznej jest wymóg parytetu 35% na listach wyborczych.

Czy widzi Pani możliwość wprowadzenia systemu zachęt dla mężczyzn do angażowania się w wychowanie i opiekę nad dziećmi ?

Jeżeli w konkretnej rodzinie wiodącą rolę w wychowaniu dzieci pełni ojciec, należy poza wyrażeniem uznania udzielić mu pomocy w realizowaniu tej misji. Wybór, kto w rodzinie będzie tę funkcję domową pełnił w większym zakresie zależy od innych czynników niż system zachęt. Wystarczy jedynie równe traktowanie.

Neutralna światopoglądowo edukacja seksualna w szkołach publicznych jako system profilaktyki zdrowotnej, kształtowania postaw zapobiegania przemocy na tle seksualnym oraz możliwości sprostowania błędnych informacji docierających z różnych źródeł do młodych ludzi.

Wszyscy jesteśmy świadomi ogromnych zmian cywilizacyjnych, które zaszły w ostatnim 25 leciu. Rewolucja informacyjna, nieskrępowana rywalizacja grup wpływów gospodarczych i medialnych oraz zatracenie etyki sprawowania władzy ma decydujący wpływ na postawę kolejnych pokoleń wobec problemów napotykanych w życiu. Szpikowanie żywności hormonami, telewizji prymitywnymi reklamami skierowanymi wielokrotnie do dzieci, sponiewieranie pojęcia autorytetu rodziców - zarówno bezpośrednie (religia w przedszkolu) jak i pośrednie poprzez stawianie ich w beznadziejnej sytuacji bytowej powoduje kreowanie osobliwego młodzieżowego systemu wartości. Najczęściej niedojrzałego i nastawionego na konsumpcję. Uważam, że neutralna światopoglądowo edukacja seksualna i etyczna w szkołach byłaby lekarstwem na społeczną chorobę dzisiejszej młodzieży, jednak środowiska religijne nie zechcą dobrowolnie zrezygnować z niesamowitych przywilejów, które otrzymały od skorumpowanego środowiska politycznego.

 
829556      Krystyna Suszyńska
Poprawny XHTML 1.0 Transitional Poprawny CSS!