Krystyna Suszynska
  Wybory do Parlamentu Europejskiego - Turkusowe dni



Krystyna Suszyńska - eurowybory

Prowadząc kampanię bezposrednią stykam się z zarzutami, że zdobywając mandat przestanę istnieć dla swoich wyborców, którzy we mnie zainwestowali swe zaufanie, gdyż nie będę już miała dla nich czasu.

Otóż uważam, że przepracowani posłowie należą do rzadkości, chyba że na własne życzenie. Administracyjna strona europarlamentu działa tak sprawnie i skutecznie jak dobrze naoliwiona maszyna. Nic nie zostawia się przypadkowi, więc każdy dobrze zna swoje miejsce i zakres pracy. To profesjonaliści i geniusze organizacji układają kalendarz prac dla posłów na cały rok z podziałem na poszczególne dni i tygodnie pracy oznakowane kolorami. Dziennikarze, którzy obserwują prace europosłów, w szczególności pod koniec każdej kadencji, zwracają uwagę na ilość wystąpień, odczytanych raportów, wniesionych poprawek a także na poziom absencji, czyli ile kto wagarował.

Bardzo słabe zainteresowanie mediów budzą natomiast tzw. "tygodnie turkusowe". W prawie każdym miesiącu roku kalendarzowego rezerwuje się dni przeznaczone na wizyty posłów europejskich w okręgach wyborczych z których pochodzą, aby mogli pełnić funkcje lokalne, spotykać się z wyborcami lub wyjeżdżać na delegacje do innych części świata. W tym okresie nie planuje się żadnych sesji ani posiedzeń.

Często zdarza się tak, ze dziennikarze w tym okresie "kradną" wyborcom posłów zapraszając ich do studiów. Pokusa tego rodzaju wystąpień jest tak duża, że europosłowie częstokroć nie mogą się oprzeć.

Myśle, że aby sie oprzeć pokusom bycia gwiazdą polityczna w mediach, należy zgromadzić wokół siebie grono przyjacół i współpracowników, tak aby to oni pomogli wyważyć czas poświęcony wielkim sprawom europejskiej polityki ale także ważnym, chociaż lokalnym sprawom swoich wyborców.

 
825927      Krystyna Suszyńska
Poprawny XHTML 1.0 Transitional Poprawny CSS!