Krystyna Suszynska
  Wybory do Parlamentu Europejskiego - Dlaczego kandyduję

Krystyna Suszyńska Podczas spotkań a także korespondencji z przyszłymi wyborcami dość często spotykam się z pytaniami:

- Czym chciałabym się przede wszystkim zająć w trakcie pracy w Europarlamencie ?

lub

- Jakie konkretnie sprawy chciałabym tam „załatwić” ?

Najprostsza wyjaśnienie, iż będę starała się skupić wyłącznie na pilotowaniu konkretnych, z góry określonych, bliskich mi spraw świadczyłoby jedynie o tym, iż nie znam mechanizmów rządzących pracą europarlamentarzysty lub... zakładam nieznajomość tych realiów przez interlokutora. Postępując w rzeczywistości w ten sposób, pozostałabym w praktyce na marginesie wszystkiego, co będzie się działo w tym europejskim gremium. Pojedynczy parlamentarzysta, nie mający poparcia, nazwijmy to kolokwialnie, większej ekipy zainteresowanej określonym rozwiązaniem legislacyjnym, nie może samodzielnie praktycznie nic zmienić.

Postaram się natomiast w sposób poważny i odpowiedzialny wyjaśnić, w jakie obszary działań chciałabym się zaangażować. Pierwszą poważną decyzją, jaka stoi przed nowo powołanymi europarlamentarzystami jest wybór frakcji, bedącej europejskim odpowiednikiem krajowej partii politycznej. W tym przypadku z pełnym przekonaniem wybrałabym ALDE czyli Grupę Porozumienia Liberałów i Demokratów na rzecz Europy. Z definicji ALDE koncentruje się na działaniach na rzecz zrównoważonego wzrostu gospodarczego, przestrzegania praw człowieka, zwalczania jakichkolwiek form dyskryminacji i dalszej reformy instytucji unijnych. Sądzę, że w tych obszarach działań najłatwiej znalazłabym wspólny język z innymi przedstawicielami frakcji - pomimo, że paradoksalnie, od 4 lat nie ma w niej żadnego Polaka. Zdaję sobie oczywiście sprawę, że gdyby układ sił politycznych w Polsce nie uległ w najbliższych tygodniach większej zmianie, to mogłoby się zdarzyć, ze byłabym w ALDE jedyną przedstawicielką Polski.

Drugą, nie mniej ważną decyzją byłby wybór komisji, w których chciałabym pracować. Tutaj jednak, ze względu na specyfikę ich tworzenia, nie da się tak a priori określić gdzie mogłabym się znaleźć, gdyż przydział do poszczególnych komisji zależy od wzajemnych uzgodnień - zarówno na poziomie wybranej frakcji jak i prezydium Europarlamentu. W praktyce zależałoby to od konfiguracji oraz układu sił poszczególnych frakcji nowego składu eurodeputowanych. Bliskie mojemu wyobrażeniu o przyszłej pracy byłyby komisje:

- Komisja Spraw Zagranicznych - Podkomisja Praw Człowieka
- Komisja Zatrudnienia i Spraw Socjalnych
- Komisja Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych
- Komisja Praw Kobiet i Równouprawnienia

Chciałabym znaleźć w Parlamencie Europejskim grupę eurodeputowanych, którzy podzielaliby moją opinie w sprawie fundamentów funkcjonowania systemów emerytalnych. Obecnie, w zależności od kondycji ekonomicznej państw członkowskich Unii Europejskiej, rządy manipuluja koncepcjami; czy emerytury mają być kapitałowe czy też oparte na solidarnosci pokoleniowej. Żonglowanie mechanizmami mającymi zasadniczy wpływ na poczucie bezpieczeństwa ekonomicznego obywateli jest szalenie nieodpowiedzialne. Stworzenie zrębów europejskiego systemu emerytalnego, pozbawionego wad dotychczasowych systemów krajowych, opartych o pieniądz dłużny, byłoby właściwym krokiem w przyszłość.

 
829568      Krystyna Suszyńska
Poprawny XHTML 1.0 Transitional Poprawny CSS!